Jakie powinny być elementy nowej umowy społecznej?

Jakie powinny być elementy nowej umowy społecznej?

Jakie powinny być elementy nowej umowy społecznej?

Pandemia przyspieszyła wprowadzanie zmian, o których eksperci dyskutowali od dawna. Uregulowanie pracy zdalnej i warunków pracy obcokrajowców, wprowadzenie zbiorowych układów pracy oraz likwidacja luki płacowej i zatrzymanie na rynku pracy seniorów, to tylko część z tematów, które powinny stać się elementem nowej umowy społecznej. Musi ona zostać wypracowana w drodze dialogu.

Przewodniczący KDS KIG Konrad Ciesiołkiewicz rozpoczynając dyskusję, zorganizowaną online 11 marca, zaznaczył, że sytuacja społeczeństwa dotkniętego pandemią powinna być opisywana w kategoriach traumy. Dodał, że mamy w Polsce do czynienia nie tylko z kryzysem gospodarczym, ale także zdrowotnym, psychologicznym i społecznym. „W gronie organizatorek i organizatorów tego spotkania wierzymy, że to praca stanowi klucz do rozwiązania największych problemów społecznych” – podkreślił i dodał, że wyjście kryzysu nastąpi dzięki nowej umowie społecznej. Będzie ona narzędziem niwelowania skutków pandemii i początkiem budowy nowego ładu społeczno-ekonomicznego, wypracowanym w trójstronnym dialogu pomiędzy przedstawicielami rządu, pracodawców i pracowników.

W pierwszej części debaty prezydent Konfederacji Lewiatan, wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego Maciej Witucki podkreślał, że upowszechnienie pracy zdalnej wymaga rozsądnych regulacji, aby zachować konkurencyjność polskiego rynku pracy. Wiceprzewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski zgadzając się z tą diagnozą dodawał, że trzeba uwzględnić również np. warunki lokalowe pracujących. Zaznaczył konieczność likwidacji niestabilnych form pracy, a za najlepszy instrument kształtowania relacji pomiędzy pracownikami i pracodawcami uznał układy zbiorowe. „Miejsca zatrudnienia powinny oferować pracę pewną, bezpieczną i dobrze opłacaną. Tylko wtedy będziemy mieć zaangażowanego, zmotywowanego i wydajnego pracownika” – dodał przewodniczący OPZZ. Maciej Witucki podkreślił także, że regulacji wymaga praca obcokrajowców, którzy niezależnie od skali kryzysu, będą w kolejnych latach niezbędni na polskim rynku pracy. Stąd wspólna inicjatywa pracodawców i związków zawodowych polegająca na certyfikowaniu agencji pracy, sprowadzających i zatrudniających obcokrajowców. Prezydent Lewiatana zwracał uwagę, że „pracownicy i pracodawcy mają swój żywotny interes w tym, by należeć do organizacji reprezentujących ich przed organami państwa na szczeblu centralnym”.

Prowadząca debatę ekspertka KDS KIG Magdalena Bigaj stwierdziła, że „paradoksalnie kryzys spowodowany koronawirusem stał się renesansem związków zawodowych”. Piotr Ostrowski dodał, że związki zawodowe stanowią nieodłączny element dobrze funkcjonującej demokracji. Z danych OPZZ wynika, że w trakcie pandemii w uzwiązkowionych przedsiębiorstwach wynagrodzenia zostały obniżone w mniejszym stopniu niż w firmach, gdzie związków nie było. By wzmocnić związki zawodowe OPZZ zgłosił do umowy społecznej postulat udziału partnerów społecznych w zarządzaniu Funduszem Pracy i Funduszem Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz możliwość odliczenia od podatku składek na związki zawodowe.

W komentarzu do pierwszej części debaty prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski zwrócił uwagę na znaczenie dialogu dla wypracowywania nowego elastycznego prawa pracy, które powinno jednak obejmować tylko najważniejsze kwestie, tak by nie doszło do przeregulowania. Dodał do tego potrzebę dołączenia do Rady Dialogu Społecznego organizacji pozarządowych oraz konieczność poprawy zdrowia psychicznego Polaków nadwyrężonego przez pandemię. Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Katarzyna Ptok powiedziała, że pandemia obnażyła słabość systemu ochrony zdrowia i uwydatniła konieczność dalszej cyfryzacji służby zdrowia oraz lepszego zabezpieczenia kadr medycznych pod względem warunków pracy i płacy.

W drugiej części debaty liderka Kongresu Kobiet Anna Karaszewska podkreślała, że pandemia obnażyła słabości tradycyjnego, patriarchalnego modelu gospodarki. Kongres Kobiet przygotował projekt, wzorowany na rozwiązaniach brytyjskich, który ma na celu zmniejszenie luki płacowej między płciami w Polsce. Zakłada on badanie i raportowanie luki płacowej przez przedsiębiorców i w przypadku jej wykazania wprowadzenie działań naprawczych, ale bez nakładania sankcji. Zyskał on poparcie przedstawicieli Konfederacji Lewiatan, OPZZ i Forum Związków Zawodowych i ma trafić na forum Rady Dialogu Społecznego. „Dyskryminacja płacowa ze względu na płeć jest przede wszystkim nieetyczna i nie opłaca się gospodarce” – dodała liderka Kongresu Kobiet.

Szefowa Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej Marzena Rudnicka zwróciła uwagę, że w obliczu znacznego wydłużenia średniej długości życia, konieczne jest wprowadzenie w firmach polityki zarządzania wiekiem i zwiększenie udziału w rynku pracy osób starszych. Argumentowała, że stanowią one wartość dodaną dla przedsiębiorców. „Zespoły międzypokoleniowe są bardziej elastyczne, a osoby dojrzałe posiadają kapitał wiedzy, który jest zasobem firmy” – powiedziała szefowa KIGS i dodała, że „klienci po 50 roku życia wolą być obsługiwani przez osoby w podobnym wieku”.

Z kolei poseł Paweł Kowal opisał czynniki, które kształtują myślenie polityków o młodych na rynku pracy. Pokazują oni trendy i mają wpływ na sposoby myślenia starszych osób w rodzinie. Wśród młodych najwyraźniej zaznaczy się zmiana sposobu pracy po pandemii. Mają także inaczej skrojone ambicje, ale chcą mieć gwarancję, że w życiu im się powiedzie. „To wszystko sprawia, że o pracy młodych musimy rozmawiać w sposób bardziej elastyczny” – powiedział Paweł Kowal i dodał, że by dialog ten był owocny musimy „poszukać nowego języka, tak by mówić prościej o pracy”. Pozwoli to na dotarcie z tematem, który dotyczy przecież niemal każdego, do jak największej grupy ludzi.

Relację wideo z wydarzenia można obejrzeć na kanale YouTube KDS KIG.